środa, 24 września 2014

SAN FELICE, W POSZUKIWANIU WINNICY

Kiedy wprowadzasz adres w nawigacji satelitarnej, liczysz się z tym, że doprowadzi Cię ona pod wskazany adres. Tak też było, ale nie do końca. Toskania, to pagórkowate malownicze tereny, które wbrew pozorom stawiają turystom pewien trud z dotarciem do celu.

Planując wizytę w winnicy San Felice, liczyliśmy się z tym, że jedynym słusznym urządzeniem, które doprowadzi nas do celu nie będzie przewodnik, czy tradycyjna mapa, ale nawigacja satelitarna. Wprowadzenie adresu przysporzyło nam trochę problemów (SOCIETA' AGRICOLA SAN FELICE S.p.A Locality San Felice 53019),  bez nazwy ulicy i numeru posesji, urządzenie nie wskaże drogi (*). Nie posiadając powyższego, z listy wybieramy pierwszą lepszą uliczkę licząc na to, iż zostaniemy doprowadzeni w okolicę winnicy. Podaczas podróży okazuję się, że idelanym partnerem dla nawigacji jest tradycyjna, papierowa mapa, która wspaniale  uzupełniała się z komputerową nawigacją. Czyż nie może być lepiej?. Jak się okazało nie!.


Po niespełna godzinnej podróży, obydwie “nawigacje” zaczęły wskazywać zbliżanie się do wyznaczonego punktu. Bez dokładych koordynatów byliśmy zdani tylko na siebie, a raczej na nasze oczy, które rozpoczęły błądzenie po okolicy w poszukiwaniu jakiejkolwiek tabliczki, informacji, czy też drogowskazu doprowadzającego nas do winnicy. Przejeżdżając pomiedzy winnicami, w oddali ukazywało nam się malownicze miasteczko, posadowione na wzgórzu, które po każdym zakręcie krętej drogi zapraszało nas do siebie (jak się później okazało, była to jedyna droga). Stwierdziwszy, iż sami nie znajdziemy winnicy, zostajemy zmuszeni, aby w pięknym malowniczym miasteczku zasięgnąć informacji u miejscowych, którzy pokierują nas do celu. 



Mijając tabliczkę miasteczka San Felice i spoglądając na kolejne tabliczki informacyjne zdajemy sobie sprawę, że właśnie dojechaliśmy do winnicy, która jest zarazem miasteczkiem posiadającym własny hotel, dwie restauracje, kościół oraz spa. Nasze miny, bezcenne! ! !
San Felice to winnica-miasteczko, którego korzenie sięgają X wieku. Przez kolejne tysiąc lat żyło swoim życiem będąc w posiadaniu zakonów oraz wielu lokalnych rodzin. Na Przełomie XIX-XXw, miasteczko przejęła w zarządzanie rodzina Del Taja, która w pierwszej połowie 20 wieku (1924), była wśród założycieli Consorzio Chianti Classico, ze słynnym czarnym kogutem w logo.

W późniejszych latach San Felice również zmieniało właścicieli, aż do 1968r, kiedy to los odwrócił się wraz z przejęciem w 1968 roku przez dużą grupę finansową ITS, a następnie w 1978 roku, kiedy to została przejęta przez RAS, obecnie nazywaną GRUPĄ FINANSOWĄ ALLIANZ GERMANY.

Porozmawiajmy o winnicach…

Na łagodnych stokach San Felice, na wysokości około 400 metrów npm, obsadzonych jest 650 hektarów …tak, tak… jak okiem sięgnąć, siedem kilometrów winnic oraz gajów oliwnych w linii prostej. Tenuta San Felice obejmuje 650 hektarów, z czego 140 hektary, to wysokiej jakości parcele, jak również teren przeznaczony na 17.000 drzew oliwnych.
 
Przenieśmy się do centralnej Toskanii, gdzie od 1980 roku inwestycja San Felice po wykupieniu nieruchomości Campogiovanni zlokalizowanej na południowo-zachodnim zboczu wzgórza, na którym leży Montalcino, stała się właścicielem 20 kolejnych hektarów. Dziś 14 z 20 hektarów jest oficjalnie zarejestrowanych do produkcji Brunello di Montalcino, a pozostałe 6 dla Rosso di Montalcino. Również tam znalazło się miejsce dla 2000 drzew oliwnych.

Winnice okalane bryzą z pobliskiego basenu Morza Śródziemnego, to kolejne 1000ha zlokalizowanych na zachodnim wybrzeżu tego malowniczego regionu, które rozmieszczone są wokół wzgórz Massa Marittima.
Już same cyfry mówiące o wielkości winnicy, przyprawiają o zawrót głowy, ale czy ilość idzie w parze z jakością?.

Po winnicy oprowadza nas Giacomo, winemaker z enoteki San Felice. Nasze kroki kierują się w stronę piwnic, gdzie wytwarzany jest napój Bogów w ilości miliona butelek rocznie. To historyczny obiekt, którego budowa datowana jest na XIX w, a jego modernizacja została przeprowadzona w 1970r. Wewnątrz piwnic nowoczesne kadzie stoją ramię w ramię z dużymi beczkami z dębu francuskiego i slawońskiego.


San Felice produkuje 14 etykiet win, wśród nich Campogiovanni, Brunello di Montalcino, Poggio Rosso, Vigorello (pierwsze wino produkowane w rejonie Chianti tylko i wyłącznie z czerwonych winogron Sangiovese) grappę oraz słodkie, deserowe Vin Santo w dwóch wariantach.
Na szczególną uwagę zasługuje wino o nazwie Pugnitello (100% Pugitello). To szczep, który został na nowo odkryty, a produkcja wina na bazie tych winogron została zapoczątkowana za sprawą współpracy San Felice z Uniwersytetem we Florencji. Długoletnie badania i skrupulatna selekcja przyniosły rezultaty, których wynikiem było odkrycie rodzimych winogron. 2003 rok był pierwszym rokiem w którym zaczęto produkować to wino. Roczna produkcja tego wina to zaledwie 13.000 butelek. Fermentacja połączona jest z procesem maceracji i trwa 20/25 dni. Następnie 18/20 miesięcy dojrzewa w 225 l francuskich beczkach i jeszcze 8 miesięcy w butelkach. Głęboki fioletowo- czerwony kolor, wyczuwalne aksamitne taniny, suszone śliwki. W 2012 roku Wine Spectator ocenił rocznik 2008 na 92 pkt.
 

 
 


Niektóre z etykiet San Felice dostępne są w wine4you oraz w sklepie internetowym www.winomaniak.pl 

 
Do zobaczenia za rok w San Felice.
(*) Pamiętajcie, aby sprawdzić konfigurację nawigacji satelitarnej (czego my nie zrobiliśmy) - odpowiednie ustawienia rozwiążą Wasze i Nasze problemy...

Tu znajdziecie
galerię fotograficzną...


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza