niedziela, 8 lutego 2015

VALPOLICELLA Z LIDL’A DLA NIEWYMAGAJĄCYCH…

Kiedy w Lidlu hula na całego oferta win węgierskich, mała liczba klientów zwraca uwagę na pozostałą paletę etykiet zalegającą na winnych półkach sklepowych. Będąc przejazdem w przy osiedlowym Lidlu wyszukałem sobie i sięgnąłem po butelkę, której albo nie kojarzę, albo po prostu nie było na żadnej prezentacji. Za dość przyzwoitą cenę (29,99 zł), nabyłem Valpolicellę Ripasso 2012 od Tenuta Pule, którą zaraz po powrocie do domu przelałem do dekantera, aby sobie dziewczę pooddychało!
 
 
Tenuta Pule to winnica dość rozległa, rozciągająca się na 130 hektarach. Osiemdziesiąt pięć hektarów przeznaczone zostało pod uprawę winogron, gdzie ziemia rodzi Corvinę, Rondinellę, Molinarę oraz Corvinone. Pozostałe 45 hektarów przeznaczone jest na sady wiśniowe, które wiosną nadając majestatu całemu otoczeniu. Pięknie zachowana średniowieczna willa wraz z piwnicami oddaje w całości charakter miejsca, ale czy Valpolicella z tej winnicy będzie równie majestatyczna jak bajkowe winnice, wiśniowe sady oraz zabudowania.
 
W dekanterze ukazała się rubinowa, dość jasna barwa, a z jego wnętrza ulatywały aromaty śliwek, wiśni oraz gdzieś w oddali ukazywała się malina. W kieliszku owoc został trochę przytłumiony, ale wydobyć można było aromaty czekolady i wanilii. Wino przez podniebienie przeszło dość niezauważone, miękkie i lekkie z niezbyt uwydatnioną kwasowością.

Tak, jak Valpolicellę Ripasso będziemy zawsze foodpairing’ować z wyrazistymi potrawami, tak w tym przypadku, polecimy ją do prostych mięsnych potraw, które nie zdominują serwowanego wina.
 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza